Translate

środa, 4 grudnia 2013

Niewidzialna (?) kobieta...

Inspiracją do napisania tego posta jest fantastyczny blog prowadzony przez uroczą, inteligentną 
dojrzałą kobietę. Tą kobietą jest 

Pani Grażyna... 



Zaintrygował mnie tytuł bloga i jednocześnie też skłonił do refleksji, czy w naszym społeczeństwie 
naprawdę tak jest, że dojrzała kobieta - staje się niewidzialna właśnie? 
Jakoś tak powoli, prawie przypadkiem przemienia się z atrakcyjnej kobiety, w tę... no właśnie w kogo? 
Czy może to my kobiety same trochę tę niewidzialność na siebie nakładamy? Jak? 
Po prostu, każdego roku zwiększając liczbę zakazów i ograniczeń... 
Mam wrażenie, że zazwyczaj zaczyna się od zakazu mini, a potem to już z górki
 - kolejne "nie wypada", "nie wolno", "za późno". 
Ja nie wyrażam zgody na tę niewidzialność i jak sądzę Autorka bloga 
"Niewidzialna kobieta" też zgody nie wyraża...
Nie można bowiem być niewidzialną - gdy jest się tak piękną.    



Jednak piękna Autorka  i świetne fotografie to nie jedyne atuty bloga.
Bardzo bliski jest mi sposób patrzenia Pani Grażyny  na modę i zawartość szafy.
Ciekawe stylizacje są możliwe bez konieczności ciągłego kupowania, na blogu można znaleźć inspiracje raczej zachęcające do miksowania tego czym się dysponuje...
Zdaniem Autorki bloga nie trzeba mieć dużo by fajnie wyglądać. I dobrze! :-)
Mam wrażenie, że wśród kobiet zaczynają się pojawiać pierwsze objawy przesytu i powolna refleksja związana z zakupami...
Ja w każdym razie coraz częściej dostrzegam, że jakoś dużo wokół mnie przedmiotów i pytam - czy naprawdę ich potrzebuję?  
 


Zachwyca mnie szczerość  Pani Grażyny, która wybrzmiewa w  takim na przykład  zdaniu:
 
Moje drogie! Na pewno nieraz słyszałyście takie zdania: "no, te kolanka babcine to trzeba by przysłonić", albo -" w TYM wieku to kochana koniecznie rękawki ",  jeszcze - "szeroki pasek? nawet o nim nie myśl! ". Czy nie zdarzyło się Wam  zagotować wewnętrznie a na buzi zachować święty spokój? Bo mnie się zdarzyło.



Cieszy mnie niezgoda Autorki bloga, na wspomniane wcześniej nakazy i zakazy, niezgoda zgrabnie ujęta w poniższym zdaniu:
Naprawdę  lepiej zrobić z siebie kolorowy "performance" 
niż zszarzeć  i popaść w niebyt.



W całym blogu raczej nie doczytałam się narzekania, czy krytyki – zdaje się, że Autorka widzi świat pięknym, chociaż dostrzega jego „kanty” – zachwyca się nim jednak pomimo wszystko i chyba o to chodzi :-) 



Ponadto zachwyca język, argumentacja, cytaty, przeniesienia, odwołania 
–  słowem fajna zabawa słowem. :-)




 Zatem warto, warto, warto zagościć na stronach "Niewidzialnej kobiety" 
i nigdy nie stać się kobietą niewidzialną 
- czego życzę tak sobie jak i wszystkim kobietom :-)

20 komentarzy:

  1. Blog Grażyny znam od dawna. Jestem zachwycona jej pomysłami na fantastyczne stylizacje. To kobieta, która wie czego chce. Uwielbiam ją.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu droga, dziekuję za te słowa i w ogóle ,po przeczytaniu powyższego tekstu oblałam sie rumieńcem -nie wiem - wstydu czy ciśnienie mi "skoczyło"...... :)

      Usuń
    2. Mam jednak nadzieję,że ostatecznie wymienione skoki są miłe dla organizmu :-)

      Usuń
    3. Ja jeszcze odniosę się do komentarza Krysi - myślę, że głośno wyrażany zachwyt jest naprawdę godny naśladowania! Pozdrawiam :-)

      Usuń
    4. Dziękuję serdecznie za miłe słowa.

      Usuń
  2. Beatko kochana świetny post, szczerze nie znałam tego bloga, ale na 100% to nadrobię :)
    Pozdrawiam serdecznie
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dołączysz do gości odwiedzających blog Pani Grażyny. Jestem przekonana,że naprawdę warto! Pozdrawiam

      Usuń
  3. Od kilku miesięcy znam ten blog. Odwiedzam i jestem pod wrażeniem kreatywności autorki. Podziwiam też profesjonalne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie przeczytać taki życzliwy i ciepły komentarz! :-) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Hi Beata,
    I do not know the blog you are referring to, however, I am so impressed by this post that I will have to go and investigate it further. I find it sad that many of us women seem to feel that once we pass 40 or 50 we need to become invisible and I see it daily around me.

    Have a wonderful day
    Wendy

    Simply Sassy Style

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wendy thank you for visiting my blog. I invite you also to other posts for curiosity and for inspiration. Regards from Polish :)))

      Usuń
  5. stylizacje są świetne, ważne, aby kobiety 50+ też miały się na czym wzorowac! pozdrawiam i zapraszam do mnie;)

    http://justherpointofview.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz w imieniu bohaterki posta, blog oczywiście chętnie odwiedzę. Dziękuję za zaproszenie :-)

      Usuń
  6. Bardzo dziekuję Pani Beacie za takie wyróżnienie mojego "niewidzialnego" bloga.Cieszy mnie fakt, że moje pomysły na jak najdłuższe "trzymanie fasonu" mogą kogoś zainspirować. Pozdrawiam serdecznie wszystkie aktualne i potencjalne czytelniczki, ewentualne bratnie dusze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za zgodę na prezentację Pani bloga! Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Bardzo fajny wpis - blog Pani Grażyny jest pełen nie tylko ciekawych kreacji, ale również mądrych spostrzeżeń.

    OdpowiedzUsuń
  8. An elegant and very personal style woman. Besides being a person with artistic sensitivity. I am a big fan of your blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for the friendly words!!! Always welcome :-)

      Usuń
  9. zgadzam się w całej rozciągłości - to blog nietuzinkowej Osoby
    z przewrotną nazwą i stylem myślenia, istnienia - godny uwagi...

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń